Kredyt w obcej walucie
Spłata kredytu w innej, niż swoja walucie może czasami nieźle mocno zaboleć.
Kiedy kurs franka szwajcarskiego był na stabilny i utrzymał się na konkurencyjnym dla złotówki poziomie, wówczas wśród kredytobiorców pojawił się wielki szał na kredyty w obcej walucie. Po jakiś czasie sytuacja się odwróciła i już na początku 2009 roku nie było tak różowo jak w momencie zaciągania kredytu. Kurs z dnia na dzień był coraz bardziej niestabilny a dodatkowym finansowym problemem okazał się spread walutowy. Ten termin oznacza w praktyce to, po jakim kursie bierzemy kredyt, a po jakim musimy go oddać. Tą różnicą jest właśnie spread walutowy. Oczywiście nie ma tego problemu w sytuacji, kiedy zobowiązujemy się spłaty kredytu w walucie obcej, czyli w tym przypadku we frankach. Spread można także porównać z kursem waluty w kantorze, a dokładnie z jej różnicą – z której utrzymuje się kantor. Wiele osób poszło za tłumem i zaciągając kredyt w obcej walucie, nie było świadomych wszystkich jego wad. Z dniem 1 kwietnia bieżącego roku Komisja Nadzoru Finansowego zobligowała banki do informowania klientów o zagrożeniach wynikających z spreadu. Ponadto zgodnie z zarządzeniem Komisji od 1 lipca można spłacać swoje zobowiązania w walucie, w której zaciągnięty został kredyt. Zobowiązanie jest obligatoryjne i nie ma możliwości jego zmiany. Decyzja jest ostateczna i od niej zależy waluta spłaty kredytu.
Zwolnienie lekarskie na remont w domu, a może na inną dorywczą pracę? Symulujący chorobę powinni mieć się na baczności.
W zeszłym roku ZUS podważył 24 tysiące zwolnień lekarskich. Osobą nie przyznano prawa do zasiłku, a tym którzy już go posiadali – odebrano. W wyniku wielkiej kontroli zwolnień lekarskich, ZUS skontrolował aż ćwierć miliona osób, które skorzystały ze zwolnienia lekarskiego. W wyniku czego, prawie 10% wszystkich zwolnień zostało podważonych przez Zakład. Na gorącym uczynku udało się przyłapać aż 2 772 chorych, którzy zamiast przeznaczać czas na leczenie i dochodzenie do zdrowia, przeznaczali go zupełnie na coś innego. Wystawienie lewego zaświadczenia o chorobie wstrzymywało wypłatę zasiłku, natomiast w przypadku osób, które podczas choroby i zwolnienia nie prawidłowo z niego korzystały, zasiłek został unieważniony i chory musiał zwrócić otrzymane wcześniej świadczenia. Oprócz odgórnej kontroli ZUS, w tej sprawie może także kontrolować pracodawca swoich pracowników – o ile zatrudnia ich powyżej 20. Przez pierwsze 30 dni przebywania na zasiłku, to właśnie pracodawca wypłaca pracownikowi świadczenie chorobowe. Jeśli zwolnienie dotrze do ZUS lub pracodawcy w terminie późniejszym, niż 7 dni, to mogą nas oni ukarać pomniejszeniem zasiłku nawet o jedną czwartą. Wszystkie powyższe fakty należy wziąć pod uwagę w sytuacji, gdy ZUS z wytężonym wysiłkiem szuka oszczędności z uwagi na kryzys. Czy warto ryzykować dla paru groszy?